O autorze
MiTo otworzyliśmy w sierpniu 2011 roku. To jest restauracja, kawiarnia, księgarnia, kiosk, galeria sztuki najnowszej, biuro architektoniczne… ale przede wszystkim miejsce spotkań, dyskusji, dobrej zabawy, miejsce, które nie boi się różnorodności, wyzwala twórczą energię, apolityczne, tolerancyjne, homo&hetero friendly, otwarte na ludzi otwartych, poszukujących dobrego życia.

EnTrain. Jazda Céline PETIT

Céline Petit spędziła rok w Azji. Nie była turystką, nie pracowała – ona po prostu tam żyła, bo tak sobie wymyśliła, a potem to zrealizowała. Fotografowała, obserwowała, pisała. Poznawała świat od innej strony. Ledwo wróciła do Warszawy (w której mieszka od 8 lat), a już zabiera nas w podróż – tym razem przy pomocy swojej fotografii.

Entrain to po francusku aktywność, zapał, żywotność, pisane en train to środek transportu – jazda pociągiem.

Fotografie z cyklu ENTRAIN nie pokazują Azji, jaką znamy z widokówek i zdjęć podróżniczych. Nie rozpoznamy na nich konkretnych miejsc, nie rozpoznamy nawet kraju. Sześć fotografii, złożonych ciasno obok siebie, przywołuje na myśl obrazy migające w oknach jadącego pociągu. Z pociągu pochodzą dwa zdjęcia w prezentowanym cyklu. Podróż i pociąg zdają się mieć dla Céline Petit szczególne znaczenie. Sama autorka nazywa ten czas spędzony w podróży międzybytem – już nie tam (gdzie byłam), jeszcze nie tam (gdzie będę). Takie zawieszenie w czasie, lecz nie w przestrzeni. To wszystko sprzyja jej fotograficznym poszukiwaniom.

Céline Petit nie powiela clichés. Obserwuje, szuka głębiej, dalej. Fotografie nie krzyczą kolorem, chaosem, przeludnieniem. Przeciwnie – są wyjątkowo subtelne, wyważone w kolorze, wyludnione i zupełnie pozbawione czasu. Jeżeli gdzieś pojawia się człowiek, to jest on jedynie punktem w obrazie – nie przeszkadza, nie dominuje, dookreśla jedynie przedstawianą rzeczywistość. Mamy wrażenie przestrzeni, pustki, ciszy. To sprzyja wejściu w kontakt z sobą. Również sama podróż to nie tylko spotkania z obcymi ludźmi, ale - może przede wszystkim - okazja do spotkania i poznania samego siebie.

Fotografie Céline Petit nie opowiadają nam żadnej historii, pomiędzy zdjęciami nie istnieją żadne związki przyczynowo-skutkowe, nie ma tam również ukrytej fabuły. Fotografie te porzucają tradycyjną narrację. Zachęcają za to oglądającego, aby sam wypełnił pustkę własnym wyobrażeniem o tym, co niewidzialne.


Autorka jest wnikliwą obserwatorką świata. Zdaje się być wyczulona na drobne rzeczy, szuka piękna w naturze, lecz odnajduje je również w pospolitych sytuacjach. Świadomie użyta estetyka banału (palma, wazonik ze sztucznym kwiatem w wagonie restauracyjnym, budki telefoniczne) sprawia, że mamy poczucie bezpośredniego kontaktu ze światem takim, jaki on jest. Piękno i rozmach azjatyckich krajobrazów przeplata się ze zdjęciami, na których rzeczy zwykłe, codzienne nabierają nowej estetycznej wartości i skłaniają do refleksji na temat tego, czym jest piękno i kto je tak naprawdę definiuje.

Marek Pietroń
[kurator wystawy]


Otwarcie wystawy w Poniedziałek 22 lipca o 20:00 w MiTo Waryńskiego 28 (Metro Politechnika)
Trwa ładowanie komentarzy...