O autorze
MiTo otworzyliśmy w sierpniu 2011 roku. To jest restauracja, kawiarnia, księgarnia, kiosk, galeria sztuki najnowszej, biuro architektoniczne… ale przede wszystkim miejsce spotkań, dyskusji, dobrej zabawy, miejsce, które nie boi się różnorodności, wyzwala twórczą energię, apolityczne, tolerancyjne, homo&hetero friendly, otwarte na ludzi otwartych, poszukujących dobrego życia.

(Nie)zgodność Iwony Zawadzkiej

Samotne, młode kobiety, zamknięte w abstrakcyjnej i organicznej przestrzeni stanowią główny temat malarstwa Iwony Zawadzkiej. Chłodne, chorobliwie blade, wypreparowane ze świata wykonują na pół symboliczne, na pół realistyczne gesty. W najbliższy poniedziałek 13 maja MiTo otwiera wystawę Iwony Zawadzkiej (Nie)zgodność.

Znajdują się w nieustannej dynamicznej relacji z otoczeniem pełnym pustki, niejasnego zagrożenia i nieuświadomionego erotycznego oczekiwania. Przestrzeń, albo je pochłania, albo odpycha. Ich stroje, w stosunku do ich ciał są spektralnie barwne. Nadwrażliwe na dotyk i równocześnie nieczułe na ból przegryzają wargi, otwierają żyły zachwycone krańcowym zdarzeniem w ich egzystencji. Autoagresja, wynikająca z autystycznego nadmiaru, łączy się tutaj z indywidualnym otwarciem na niezdefiniowaną do końca tajemnicę.
Dynamika twórczości artystki wypływa z konfrontacji szeroko rozumianej kultury z biologią, cielesnością i fizycznością. Całe panoptikum dostępnych form funkcjonowania rzeczywistości, przetransponowane przez własną osobowość zostaje poddane analizie w przestrzeni obrazów. Opisem czystego procesu transformacji znaczeń i postrzegania są prace z cyklu Odmienny punkt ciężkości. Opisują one akt permanentnej zmiany. Figury kobiece, przypominające w układzie ciał antyczne kariatydy, obracają się w poszukiwaniu niewidzialnego ciężaru. Okazuje się nim rzeczywistość poza ramami płótna. Postaci lękają się jej, z drugiej zaś strony obecny stan zamknięcia odczuwają jako wampiryczną iluzję. Analizę sytuacji uwięzienia i zamknięcia artystka rozwija w cyklu Piet i Strzał, w których stapia się w jedno element estetyzacji i cierpienia. Cierpienie w tym ujęciu staje się formą wyzwolenia. Wizualnym efektem i formalną egzemplifikacją tego procesu są wycieki farby z figur. Abstrakcyjne i materialistycznie dosłowne formy plastyczne ostatecznie przełamują iluzję, pozostając w ścisłym związku ze znaczeniami obrazu. Element ten w charakterystyczny sposób ewoluuje w twórczości malarki. Strugi cieknącej farby zamieniają się w organiczną, rozbudowaną formę (Po)wikłanie I, aby z czasem zapanować nad całą przestrzenią płótna i objąć swą strukturą figurę ludzką Istoty nieorganiczne. W ten sposób ujawnione stany cierpienia otrzymują swój opis i formę przez co poddają się analizie i neutralizacji. Rolą widza jest ten proces odczytać i przeżyć.
Malarstwo Iwony Zawadzkiej daje przyjemność estetyczną, równocześnie badajac współczesne stany alienacji oraz granice psychiki ludzkiej. Jest to twórczość w pełni dojrzała i zaskakująca. Artystka panuje nad formą oraz treścią swoich wypowiedzi, w których szczególną uwagę zwraca specyficzna paleta kolorystyczna i wyrafinowanie kompozycyjne. Analizując własne stany, dotyka odczuć odbiorcy na płaszczyźnie błahej codzienności, wchodząc w głęboki dialog z pozorną lekkością naszych czasów.

Robert Jasiński

Otwarcie wystawy w poniedziałek o 19:00 w MiTo przy ulicy Waryńskiego 28
wystawa potrwa do 26 maja
portfolio
Trwa ładowanie komentarzy...